You are here
Kino Magazyn 

„Amok” Recenzja. Szarże w oczach masz.

W większości ekranizacji batmanowskich komiksów, jedną z najważniejszych rzeczy jest relacja pomiędzy Batmanem a Jokerem. To co ostatnio zgłębiał „Lego Batman”, czyli potrzebę posiadania swojego arcy-wroga. Batman, który podskórnie się przyzwyczaił do tego, że Joker się z nim bawi. Joker, który chcę się z Batmanem tylko bawić. Podobna sytuacja występuje w „Amoku” Kasi Adamik. Po jednej stronie stoi bohater – policjant: twardy, konkretny, sprytny i – pozornie – dobry. Po drugiej Krystian Bala – cwaniak, ze zwodniczym spojrzeniem, rzucający cytatami z najgłębszych filozoficznych książek. Obaj przebywają ze sobą dla konkretnych celów, a jednak im…

Read More
Kino Magazyn 

„Zło we mnie”: Norman Bates byłby dumny

„February” to jeden z kluczowych – tej dekady – horrorów. Nie nazwę tego nurtem, ale od pewnego czasu pojawia się coraz więcej niszowych horrorów, które albo stają się hitami, albo – co bardziej prawdopodobne – skazują siebie na kult. Najlepsza w tym jest symbioza post-modernistycznego arsenału, z kreatywnością i sporą dozą wrażliwości. „It Follows” to przecież czysty – brudny – Carpenter, w którym kadry raz pobrzmiewają Argento, a innym razem Kubrickiem. Za to wypuszczony w podobnym okresie „Babadook” ma w sobie coś z Polańskiego, jednocześnie łącząc różnorodne koncepty fabularne („Kevina…

Read More
Kino Magazyn 

Ćpuny, w my story, na snapie. Trainspotting 2 – recenzja.

Pierwszy – teraz tak go mogę nazwać – „Trainspotting” miał bardzo proste założenia. Niby film narkotyczny, bądź anty-narkotykowy, ale jednak miał być (i był) opowieścią o życiu. O szarej rzeczywistości i sposobach radzenia sobie z nią, o konsekwencjach i przyjemnościach. Grupka ludzi, w Szkocji lat 90. zmaga się z narkotykami, z postrzeganiem życia, miłościami i przyjaciółmi. Oryginał można traktować jako wyjątkowy, łamiący schematy buddy movie. Dwaj kumple Marka Rentona (Ewan McGregor) chcą heroiny, a trzeci? Non-stop tylko by się bił. W końcu postać – natarczywego, kłopotliwego – Begbiego, to też przedstawienie jakiegoś nałogu. Tyle…

Read More
Kino Magazyn 

Ambitni szaleńcy. „Lekarstwo na życie” – recenzja.

Szaleństwo pociąga, co najważniejsze medium już dawno udowodniło. „Gabinet doktora Caligari”, trylogia Romana Polańskiego („Wstręt”, „Dziecko Rosemary”, „Lokator”), „Wyspa Tajemnic” Martina Scorsese – elektryzujące, wyjątkowe filmy. Jakaż to jest swoboda dla kreatywnego reżysera – z wariata wyjdzie horror, ale może też wyjść komedia, dramat lub musical, albo wszystko w jednym! Powiem wam, brajdaszkowie moi – w moich ambiwalentnych odczuciach – iż „Lekarstwo na życie” bardzo pasuje do poprzedniego zdania. Spójności nie brak, lecz czasem, to bardzo dużo filmów…w jednym filmie. Lockhart (Dane Dehaan) to ambitny, młody pracownik wielkiej korporacji. Zadanie, które otrzymuje w tym…

Read More
Kino Magazyn 

Boże, pozwól mi wierzyć – „Milczenie” Martina Scorsese

Rok 1989. Martin Scorsese w przygotowaniu do „Snów” Kurosawy (w których zagrał główną rolę) dostaje książkę „Milczenie” Shusaku Endo. Książkę – jak się po filmie domyślam – która go maksymalnie olśniła. Od tamtego czasu chciał ją przełożyć na ekran kinowy. Co interesujące rok przed przeczytaniem książki, Scorsese zrobił film „Ostatnie kuszenie Chrystusa”. Religijny obraz, któremu daleko do – dziś często spotykanej – „chrześcijańskiej paszy”. Zajął się jednak swoim fachem: gangsterskie filmy, w kasynach, lub – co jeszcze ciekawsze – w biurowcach. Może jednak jego fach był inny. Scorsese, chłopak, który chciał…

Read More
Bez kategorii 

Fukushima, moja miłość: to obietnice, czy mi się tylko wydaje?

W 1959 roku na ekranach kin pojawił się film Alaina Resnaisa Hiroszima, moja miłość. Historia miłosna dwójki ludzi: Japończyka i francuskiej dziewczyny (kobiety; ale urok taki, że nie mogłem użyć innego słowa). Ona była tam przybyszką. Ponad pół wieku później na ekrany kin wchodzi niemiecki film ,,Fukushima: moja miłość”. Tytuł złudnie sprzedaje opowieść o miłości, ale mówi inną prawdę: Doris Dorrie, reżyserka tej produkcji, mocno kocha stare kino pokroju ww. Hiroszimy… I tak, nawet jeżeli intencje ma dobre, obrazów tak pięknych na pewno nie tworzy. A brak piękna, gdy w…

Read More
Kino Magazyn 

„Sztuka Kochania: Historia Michaliny Wisłockiej”

Michalina Wisłocka odmieniła ten kraj. Staroświeckie, wyjątkowo powierzchowne spojrzenie na sex, w stylu “obowiązku małżeńskiego”, zamieniła na – to czym to być powinno – “Sztukę kochania”. Niech kobieta czerpie najcudniejsze przyjemności, a żeby mężczyzna, czy chłopaczek jej w tym pomagał. Era Gierka, więc trudno było zrozumieć o co tej “babie” chodzi, ale jednak udało jej się. Jeszcze się w opis nie będę zagłębiać, jednak przytoczę pytanie – które twórcy mogli zadać, sobie samym – czy problemy z postrzeganiem seksualności w tym kraju, się skończyły po rewolucji, jaką Wisłocka dała książką…

Read More
Kino Magazyn 

„Paterson”: Poezja skryta w paczce zapałek

Najnowsza produkcja Jima Jarmuscha – “Paterson”! Byłem gotowy na film, który podczas swojej canneńskiej premiery zachwycił wszystkich (naprawdę – nie pamiętam głosów na nie). To miał być portret codzienności, tego co w niej niecodzienne, tego co w niej najpiękniejsze. A przecież to tylko atrapa. “Take care of things close to home first. Straighten up your room before you save the world. Then save the world.” – słowa Rona Padgetta, do którego należą wszystkie wiersze Patersona (Adam Driver). Słowa, które odnoszą się do samego filmu, jak żadne inne, boleśnie ukazując jeden…

Read More
Kino Magazyn 

„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”: Co to za czary?

Lata 20. Świat nasz; świat mugoli, w którym się skrywają czarodzieje. Świat magii, który my – mugole spoza ekranu – kochamy. Bo przecież to świat Harrego Pottera, realia z tej pięknej serii, filmowej, bądź książkowej. To była historia, która porwała miliony. Nie ma nawet co o tym opowiadać, wszyscy wiemy o co chodzi. Teraz pytanie czy historia w “Fantastycznych zwierzętach i jak je znaleźć” jest równie angażująca, co ta w Harrym Potterze? Nie. Czy jest równie magiczna? Tak. Newt Skamander, uczeń Albusa Dumbledore’a (!) przyjeżdża do Nowego Jorku. Ma walizkę…

Read More
Kino Magazyn 

„Zwierzęta nocy”: Jak dogłębnie zniszczyć widza?

Susan Morrow – elegancka, dojrzała, chłodna kobieta. Przyzwyczajona do swojej rutyny – niby robi coś artystycznego, ale jaka jest prawda? Ona sama mało czuje, brakuje jej czegoś. Tak jak jej brakuje emocji, tak w samym filmie na początku Ford sprawnie absorbuje uwagę widza. Bohaterka dostaje książkę zatytułowaną “Zwierzęta nocy”, książkę od jej byłego męża. Różne rzeczy się jej przypominają, a sama książka wyzwoli w niej emocje jakich się nie spodziewała. Reżyser zamierzenie zostawił tu wiele niedopowiedzeń; większość jego zabiegów polega na zatapianiu widza w tych emocjach. Czy to zimna, biurowa…

Read More