Wszystkie artykuły z kategorii kino
Wszystkie odloty Cheyenne’a
Big Love Barbary Białowąs
Wiele zupełnie niezasłużonego rozgłosu zyskał w ostatnich tygodniach debiutancki film Barbary Białowąs „Big love”. Przypomnijmy fakty: najpierw bardzo niepochlebną, dodajmy zasłużenie niepochlebną, recenzję filmu napisał krytyk portalu filmweb.pl
Kupiliśmy zoo
Filmy Camerona Crowe nie oferują kinematografii nic szczególnie odkrywczego, czy wiekopomnego. Nie sposób jednak oprzeć się wrażeniu, że ten twórca jak mało, który w USA rozumie świetnie jak
„John Carter” rozczarowuje
Mimo tego, że animacja poziomem scenariuszowych rozwiązań i rozmachem realizacji coraz mocniej zbliża się do tego, co dotychczas było standardem filmów aktorskich, jednak wciąż jest to zupełnie inny
„Sponsoring” kompromitująco słaby
Słowem, które nasuwa się przy analizie krótkiej filmografii Małgorzaty Szumowskiej są skrajności. Poprzedni obraz reżyserki „33 sceny z życia” to bodaj jeden z najlepszych polskich filmów lat 2000nych.
Wstyd i Steve McQueen
„Michael Fassbender okradziony”, „Wstydliwa decyzja Akademii” - grzmiały amerykańskie gazety po nieprzyznaniu nawet jednej nominacji dla „Wstydu” Steve'a McQueena. Po obejrzeniu filmu jednak raz w życiu zgadzam się
Hugo i jego wynalazek
Motywem przewodnim co najmniej kilku tegorocznych oskarowych filmów jest kino. W „Artyście” obserwujemy europejski hołd złożony kinu dawnemu. W „Moim tygodniu z Marylin” z kolei widzimy nieznany szerszemu
Idy marcowe
Jego kariera zaczęła się bardzo niepozornie. Zagrał otóż epizod w niegdyś bardzo popularnym serialu „The Golden Girls”. Potem przyszły lata posuchy, aż w końcu przyszła późna życiowa szansa
Artysta – „Faworyt Oskarów”
Kino nieme święciło swoje największe triumfy na początku 20 wieku. Takie postacie jak Charlie Chaplin, Buster Keaton, Douglas Fairbanks czy Lon Chaney były wtedy na piedestale sławy. Przejście
Róża i Wojciech Smarzowski
Ktoś niedawno napisał, że filmy Wojciecha Smarzowskiego nie są od tego, żeby się podobały. Rzeczywiście ani jeszcze stosunkowo lekkie „Wesele”, ani też w żadnym wypadku nie lekki „Dom
























