You are here
Kino Magazyn 

„Amok” Recenzja. Szarże w oczach masz.

W większości ekranizacji batmanowskich komiksów, jedną z najważniejszych rzeczy jest relacja pomiędzy Batmanem a Jokerem. To co ostatnio zgłębiał „Lego Batman”, czyli potrzebę posiadania swojego arcy-wroga. Batman, który podskórnie się przyzwyczaił do tego, że Joker się z nim bawi. Joker, który chcę się z Batmanem tylko bawić. Podobna sytuacja występuje w „Amoku” Kasi Adamik. Po jednej stronie stoi bohater – policjant: twardy, konkretny, sprytny i – pozornie – dobry. Po drugiej Krystian Bala – cwaniak, ze zwodniczym spojrzeniem, rzucający cytatami z najgłębszych filozoficznych książek. Obaj przebywają ze sobą dla konkretnych celów, a jednak im…

Read More
Kino Magazyn 

„Power Rangers”: Ajajajajaj, Zordonie!

Jakiś niewątpliwy urok tkwił w emitowanym w Polsce w latach 90. serialu o piątce (a z czasem szóstce) nastolatków broniących Ziemię przed złowrogą Ritą Repulsą i jej pomagierami. Mimo iż każdy odcinek przedstawiał w gruncie rzeczy bardzo podobny wariant identycznego schematu, to przyciągał przed ekrany tłumy dzieci i potrafił prawdziwie emocjonować. Choć w Polsce kolejne po Morphin Power serie nie cieszyły się już taką popularnością, to na świecie do dziś moda na Wojowników Mocy trwa (obecnie w Stanach wyświetlany jest 24. sezon). Prędzej czy później musiało to zaowocować stworzeniem pełnometrażowego…

Read More
Kino Magazyn 

„Azyl”: Jest dobrze, ale mogło być lepiej

Kiedy przy okazji premiery W ciemności zapytałem Agnieszkę Holland, dlaczego powstają kolejne filmy o Holokauście, odparła, że równie dobrze można by zapytać, czemu realizuje się komedie romantyczne. Problem polega na tym, że w ostatnich latach największe hollywoodzkie wytwórnie nie są zainteresowane ani filmami o Holokauście, ani komediami romantycznymi. Nie widzą w nich potencjału na remake’i i sequele, uważając, że nikogo nie interesują historie o tym, jak bohaterowie żyją długo i szczęśliwie. Można by pomyśleć – to dobrze, że cyniczny i nastawiony na zyski hollywoodzki rynek raczej trzyma się ostatnimi czasy…

Read More
Kino Magazyn 

„Zło we mnie”: Norman Bates byłby dumny

„February” to jeden z kluczowych – tej dekady – horrorów. Nie nazwę tego nurtem, ale od pewnego czasu pojawia się coraz więcej niszowych horrorów, które albo stają się hitami, albo – co bardziej prawdopodobne – skazują siebie na kult. Najlepsza w tym jest symbioza post-modernistycznego arsenału, z kreatywnością i sporą dozą wrażliwości. „It Follows” to przecież czysty – brudny – Carpenter, w którym kadry raz pobrzmiewają Argento, a innym razem Kubrickiem. Za to wypuszczony w podobnym okresie „Babadook” ma w sobie coś z Polańskiego, jednocześnie łącząc różnorodne koncepty fabularne („Kevina…

Read More
Kino Magazyn 

„Personal Shopper”: Kristen, nie tędy droga!

Reżyser-kinofil to mój ulubiony gatunek twórcy. Oglądając dzieła filmowych erudytów czuję pewną więź, pokrewieństwo dusz, które kupuje z miejsca moją sympatię. Olivier Assayas, tak jak trzydzieści lat wcześniej Godard czy Truffaut, pisywał dla Cahiers du cinéma. Zaczynając jako krytyk, i pożerając filmy w paryskiej filmotece, stał się kinofilem, choć sam się od tego tytułu obecnie odżegnuje. W jego filmografii można odnaleźć hołdy dla twórczości azjatyckich mistrzów (Irma Vep, Hou-hsiao Hsien: Portret), romanse z kinem gatunkowym (Demonlover) oraz politycznie zaangażowanym (Carlos). Szkoda jednak, że nie poświęcił chwili na obejrzenie Body/Ciała Małgorzaty…

Read More
Kino Magazyn 

GOŚCIEM BĄDŹ W KINIE – RECENZJA FILMU „PIĘKNA I BESTIA”

Wszyscy ci, którzy mogą stwierdzić, że wychowali się na hicie Disneya z początku lat 90. zapewne wyczekiwali premiery wersji aktorskiej. Z wypiekami na twarzy oglądali każdy kolejny materiał promocyjny, coraz silniej przekonując się, że film ten może okazać się czymś wyjątkowo udanym. Nie jestem pewien, czy to, co finalnie otrzymaliśmy spełni się jako nostalgiczna podróż, ale dla tych, którzy tak jak ja nie mają żadnej więzi emocjonalnej z poprzednikiem, mam dobrą wiadomość: to znakomite kino! Fabuła filmu Billa Condona nie odbiega znacznie od tej z animacji (do literackich wersji Gabrielle-Suzanne…

Read More
Kino Magazyn 

#PerłyKalejdoskopu: „Drzewo życia” jak otwarta księga

Filmy Terrence’a Malicka zawsze wywołują skrajne reakcje. Stało się już tradycją, że kolejne dzieła wielkiego mistrza spotykają się z całkowicie odmiennymi odczuciami. Nie inaczej było z „Drzewem życia”, które pomimo wielkiego triumfu w Cannes i kilku najważniejszych nominacji do Oscara spotkało się z bardzo chłodnym przyjęciem ogółu. Jednak jest grupka osób, która uważa film Malicka za skończone arcydzieło i jeden z najważniejszych filmów tego wieku. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie będzie to klasyczna recenzja, a raczej próba interpretacji kartka po kartce tej bogatej przypowieści. Dlatego ostrzegam, że jeśli nie…

Read More
Kino Magazyn 

„Captain Fantastic”: Viggo, adoptuj mnie!

Captain Fantastic wydaje się ideologiczną kontynuacją kina Wernera Herzoga. Ben (Viggo Mortensen) to Fitzcarraldo współczesnego rodzicielstwa. Jego zadaniem nie jest jednak przeciągnięcie łodzi przez puszczę amazońską, lecz wychowanie swoich dzieci na własnych, mocno nieortodoksyjnych warunkach, które zdecydowanie wykraczają poza pojęcie homeschoolingu. Dzieci w duchu neohipisowskiej partyzantki uczą się sztuki przetrwania (mogą jeść tylko to, co same upolują), krytycznego myślenia (słowo ,,fajny” jest zakazane, gdy rozmawiają o książkach muszą wykazać się własną opinią) oraz historii. Oprócz tego przerzucają się cytatami z Rousseau, Chomsky’ego i Marksa, co dosyć dosłownie odsłania ideologię kryjącą…

Read More
Kino Magazyn 

„Kong: Wyspa Czaszki”: I po co?

Po co powstają kolejne filmy o tej samej tematyce? Jeśli ktoś nie ma nowego, świeżego pomysłu na opowiedzenie danej historii, nie powinien się za nią zabierać. Wygląda na to, że Warner Brothers od jakiegoś czasu ma właśnie ten problem i piszę to zarówno w kontekście uniwersum DC, jak i chociażby niedawnego rebootu Godzilli. Żałuję, że podobny los spotkał Kong: Wyspę Czaszki. Jestem wielkim fanem poprzedniego filmu o Kongu autorstwa Petera Jacksona. On zrobił z tego widowisko niezwykle imponujące, ale też nie zapomniał o warstwie emocjonalnej. Siłą tamtego filmu była relacja…

Read More
Kino Magazyn 

Ćpuny, w my story, na snapie. Trainspotting 2 – recenzja.

Pierwszy – teraz tak go mogę nazwać – „Trainspotting” miał bardzo proste założenia. Niby film narkotyczny, bądź anty-narkotykowy, ale jednak miał być (i był) opowieścią o życiu. O szarej rzeczywistości i sposobach radzenia sobie z nią, o konsekwencjach i przyjemnościach. Grupka ludzi, w Szkocji lat 90. zmaga się z narkotykami, z postrzeganiem życia, miłościami i przyjaciółmi. Oryginał można traktować jako wyjątkowy, łamiący schematy buddy movie. Dwaj kumple Marka Rentona (Ewan McGregor) chcą heroiny, a trzeci? Non-stop tylko by się bił. W końcu postać – natarczywego, kłopotliwego – Begbiego, to też przedstawienie jakiegoś nałogu. Tyle…

Read More