You are here
Kino Magazyn 

„Baywatch”: Boja nie pomogła, film utonął

Większość z Was pewnie kojarzy ten widok: Takiej boi używali bohaterowie serialowego Słonecznego patrolu. Różnica między serialem, a filmem, który właśnie wszedł do polskich kina, jest prosta: to wszystko (w tym bojka) co było sort-of-cool w telewizyjnym tasiemcu, w filmie jest f-ing stupid and boring (w wolnym tłumaczeniu cholernie głupie i nudne). A miałem wielkie nadzieję, że będzie inaczej. Była na to spora szansa – Dwayne „The Rock” Johnson w roli głównej, memowy charakter oryginału, dający możliwość stworzenia kontrolowanej, bardzo śmiesznej żenady. Nic z tego się nie udało. Jeśli nawet Dwayne jest…

Read More
Kino Magazyn 

#Perłykalejdoskopu: ,,Bulwar zachodzącego słońca”

Satyra na Hollywood? Film noir? Nostalgiczny melodramat? “Bulwar zachodzącego słońca” był jednym z pierwszych tak niejednoznacznych pod względem gatunkowym filmów. Z jednej strony romans scenarzystów, z innej tajemniczy pogrzeb szympansa. W 1950 roku to było na tyle dużo, że wielce wtedy ceniony  Billy Wilder “wciskał kit” producentowi odnośnie tego o czym film jest naprawdę. W czasach, gdy kino amerykańskie miało najlepszy okres ze sobą (komedie Franka Capry czy legendarne horrory lat 30.) Wilder zrobił film wykraczający poza reguły. Jego kino zostało uznane przez jednych za zbyt podprogowy atak na Hollywoodzką strukturę,…

Read More
Kino Magazyn 

„Nazywam się Cukinia”: Przygotować chusteczki!

Jakże ucieszył mnie fakt, że film Nazywam się Cukinia dostał w tym roku nominację do Oscara dla najlepszej animacji. Rzadko zdarza się bowiem, że filmy animowane z Europy pojawiają się na liście obrazów wyróżnionych przez Akademię Filmową. W tym wypadku mamy jednak do czynienia z osiągnięciem, które absolutnie nie można było pominąć. Cukinia to…9-letni chłopiec, który po śmierci matki trafia do Domu dziecka. Tam początkowo pogardzany, znajduje przyjaźń, zrozumienie i…nowy dom. Jakby to powiedział znachor Kosiba z filmu Jerzego Hoffmana: Ot, prościutka historia.  Claude Barras dokonał tym filmem absolutnego cudu –…

Read More
Kino Magazyn 

„Sama przeciw wszystkim”: Lobbystyczne szachy

Kobiety odgrywają w kinie coraz większą rolę. Ten film (po np.: „The Help” lub „Mad Max: Fury Road”) dostarcza nam kolejną charakterną bohaterkę, która gra pierwsze skrzypce w teoretycznie męskim świecie. Tym razem dostajemy produkcje leżącą między „The Social Network”, a „Spotlight”. Mamy konstrukcję bardzo zbliżoną do dzieła Finchera, która opiera się na dwupoziomowej narracji. Akcja w czasie rzeczywistym toczy się na sali sądowej podczas rozprawy Elizabeth Sloane, jednak głównym wątkiem są zdarzenia, które doprowadziły do obecnej sytuacji i to one są trzonem fabularnym całego filmu. Energiczne przeskoki między poziomami…

Read More
Kino Magazyn 

„Wonder Woman”: Trzeba było długo czekać…

…na dobry film w uniwersum DC. Ale jak już taki powstał, to wyszła rewelacja, bo Wonder Woman to film, który bije na głowę także najlepsze pozycja Marvela ostatnich lat. Zastanawiam się, czy mój entuzjazm nie jest w jakiejś części uzasadniony tym, że od dobrych kilku moje głowa przyzwyczaiła się do takiej oto myśli: Dopóki do DC nie wróci Christopher Nolan, nie ma szans na dobry film z tego uniwersum. Cieszę się z tej pomyłki, cieszę się, że znalazła się osoba, która przywróciła wiarę, że z komiksu tej stajni można nakręcić świetne…

Read More
Kino Magazyn 

Podsumowanie 70. Festiwalu Filmowego w Cannes- festiwal „good, not great”

Tydzień temu zakończył się największy i najważniejszy festiwal filmowy na świecie. Przez 12 dni nad Lazurowym Wybrzeżem największe gwiazdy światowego kina wspólnie świętowały najnowsze dokonania X muzy. Oczekiwania względem jubileuszowego festiwalu były ogromne, a program już przed rozpoczęciem imponował ilością znanych i cenionych nazwisk. To miała być najlepsza edycja od lat, ale czy na pewno tak było… Niestety mogę napisać, że w porównaniu z wybitnym ubiegłorocznym line-up’em tegoroczny konkurs wypadł trochę blado. Co prawda ogólny poziom konkursu był dobry, ale brakowało w nim czegoś, czego oczekujemy po tak dużej imprezie….

Read More
Kino Magazyn 

,,Sieranevada” – Polifoniczna stypa

Jakim projektem jest ,,Sieranevada” najlepiej podsumowuje już sam jego tytuł, i historia z nim związana. Reżyser, Cristi Puiu (,,Śmierć Pana Lazarescu”, ,,Aurora”), twierdzi że jest on zupełnie przypadkowy i stanowi żart z filmów, które zmieniają swoją nazwę zależnie od tłumaczenia i kraju, w którym są pokazywane. Dzieło Rumuna jest właśnie takim figlarnym splotem farsy i przypadkowości, w którym cierpliwość widza (metraż niebagatelny, bo 175 minut) zostaje bardzo sowicie wynagrodzona.

Read More
Kino Magazyn 

Kiedy boks to życie… – recenzja premiery dvd „Opłacone krwią”

Historie legendarnych, amerykańskich bokserów od wielu lat elektryzują kolejne pokolenia. Nie tylko fanów, ale także filmowców. Któż z nas nie powraca do seansów „Wściekłego Byka” (o Jake’u LaMotta)? Ostatnio gościliśmy na polskich ekranach „Do utraty sił” z Jake’iem Gyllenhaaalem czy „Kamienne pięści”, który skupił się na wybranych walkach Roberto Durana. Na rynek dvd (od 31 maja) oficjalnie dostępny będzie produkcja pt. „Bleed fot this: Opłacone krwią”. Jak z rolą The Pazmanian Devil poradził sobie Miles Teller? Bohaterem filmu „Opłacone krwią” jest Vinny Pazienza, nazywany The Pazmanian Devil, który mimo porywczości,…

Read More
Kino Magazyn 

Piraci z Karaibów: Żenujący Salazar (recenzja)

Odnoszę wrażenie, że marzeniem każdej dużej hollywoodzkiej wytwórni jest realizowanie serii filmów, której kolejne części będą przynosiły ogromne zyski tak długo, jak tylko będzie to możliwe. Pracownicy Disneya robią wszystko, by w złoto zamienić Gwiezdne wojny i marvelowskie filmy. Czyżby w przypadku Piratów z Karaibów stracili tę wiarę i starają się wycisnąć z tego cyklu cokolwiek się da przed ostateczną katastrofą? Wiele na to wskazuje, a szkoda, bo ta seria na początku dobrze rokowała, przywracając nadzieję w sukcesy filmów o piratach. Liczyłem też na to, że grany przez Johnny’ego Deppa…

Read More
Kino Magazyn 

„The Killing of a Sacred Deer”: Operacja na otwartym sercu

Muszę się na wstępie przyznać, że mam bardzo duży problem z filmami Yorgosa Lanthimosa. Mam go bowiem za jednego z największych współczesnych szarlatanów kina artystycznego. Choć jego fabuły zawierają w sobie ciekawe podstawowe założenia, wielokrotnie nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że reżyser ,,Kła” nie potrafi ich umiejętnie rozwinąć w jakimkolwiek kierunku. O ile właśnie ,,Kieł” był świeżym, prostym formalnie i narracyjnie filmem, w którym wszystko składało się w spójną całość, o tyle późniejsze poczynania Greka miały w sobie coś z narcystycznej eksploracji własnego stylu, która momentami przeradzała się w irytującą…

Read More