Kino / Teatr Magazyn 

Rodzinne Tajemnice – ,,Dziewczyna z tatuażem”, recenzja

Gdy na początku „Dziewczyny  tatuażem”  z głośników zaczyna lecieć „Immigrant Song”, dobrze wiemy, że natrafiliśmy na kino wysokokaloryczne. Otwierająca film czołówka na pierwszy rzut oka przypomina te, od których rozpoczyna się każda filmowa część Jamesa Bonda. Z tą różnicą, że u Davida Finchera mężczyźni, zamiast kochać kobiety, ewidentnie ich nienawidzą. I w tej dwuminutowej, pełnej przemocy sekwencji jest to widoczne bardzo dobrze. Cóż, jesteśmy bliżej ziemi.

Read More