Kino / Teatr Magazyn 

I did naaaht! – recenzja „The Disaster Artist”

Powstają produkcje udane, mniej udane i zupełnie nietrafione. Natomiast wśród ostatniej kategorii wyróżnić można filmy złe oraz tak złe, że aż dobre. Niewątpliwym zwycięzcą wszelkich rankingów na dobry-zły obraz pozostaje od dłuższego czasu „The Room” w reżyserii Tommy’ego Wiseau. Budżet tego klasyka owiany jest tajemnicą, jednak szacuje się go na około 6 milionów dolarów, a gdy porówna się to z zyskami w tygodniu premiery – 1800 dolarów, wniosek nasuwa się sam. Okazało się, że z „The Room” trochę jak z winem – im starsze, tym lepsze: fanów tej produkcji znaleźć…

Read More