You are here
Magazyn 

Kasabian „Empire”

Zespół Kasabian debiutował dwa lata temu. Panowie z Leicester zdobyli popularność głównie za sprawą impertynenckich wypowiedzi wokalisty Toma Meighana ( Kasabian najlepszym zespołem świata i tym podobne przechwałki utrzymane w duchu dobrej madchesterskiej tradycji ) oraz ciekawej mieszanki rocka i elektroniki, która odmłodziła nieco, zdominowaną przez zapatrzonych w tradycję nowojorczyków, scenę muzyczną. Na drugiej płycie grupa konsekwentnie rozwija swój styl. Wybór producenta podpowiada, w jakim kierunku podąża zespół. Jim Abbis odpowiedzialny jest za dyskotekowe brzmienie debiutu The Music i eksperymentalne wycieczki Placebo na „Sleeping with Ghosts”. I rzeczywiście, w wielu…

Read More
Magazyn 

„Don’t walk away… in silence…” – Joy Division

W dzisiejszych czasach, dwadzieścia sześć lat po samobójczej śmierci Iana Curtisa, kult Joy Division jest silny, jak nigdy dotąc. Echa muzyki czwórki z Manchesteru pobrzmiewają w dokonaniach takich zespołów jak dobrze znane Editors czy Interpol (choć może nie w Polsce…), oraz setek innych – anonimowych dla przeciętnego słuchacza, czekających jeszcze w kolejce do sławy… To właśnie oni kultywują pamięć o zespole, który zakończył działalność w nocy z 17 na 18 maja 1980 roku, kiedy to ich lider postanowił skończyć z doczesnym światem. Przypomnijmy sobie, zatem całą historię jednej z najbardziej…

Read More
Magazyn 

Mitch & Mitch – „12 Catchy Tunes (We Wish We Had Composed)”

Po trzech latach ukazała się kolejna, druga już płyta najbardziej amerykańskiego z polskich zespołów, czyli Mitch & Mitch. Jest to projekt powstały z inicjatywy Macia Morettiego (Mr. Mitch) i Bartka Magneto (Mr. Mitch), czyli muzyków znanych ze Starych Singers. Zadebiutowali w 2003 roku płytą „Luv Yer Country”, która narobiła sporo szumu w światku muzycznym (choć niekoniecznie tym „pierwszoobiegowym”). Muzyka zawarta na krążku była ewidentnym pastiszem stylu country & western, podanym w nieprawdopodobnie przebojowy i świeży sposób. Po wydaniu płyty Mitch & Mitch zaczęli aktywnie koncertować (do najbardziej istotnych występów należały:…

Read More
Magazyn 

Lamb Of God – „Sacrament”

3 kwietnia amerykańska grupa Lamb Of God w składzie Randy Blythe (wokal), Mark Morton (gitara elektryczna), Willie Adler (gitara elektryczna), John Campbell (gitara basowa) oraz Chris Adler (perkusja) weszła do studia celem nagrania nowego materiału, a efekt ich działań można było usłyszeć już 22 sierpnia, kiedy to miała miejsce premiera nowo powstałego malbumu – „Sacrament”. Lamb Of God grają muzykę dość nietypową – mianowicie jest to hybryda metalcore, trash metalu z elementami death metalu, sam Campbell zapytany o styl muzyczny LOG powiedział: „Gramy muzykę, która rozdziela linię pomiedzy progresywnym i…

Read More
Magazyn 

Frank Black – „Fast Man, Raider Man”

Frank Black – wokalista i gitarzysta zespołu Pixies (jednej z najważniejszych kapel przełomu lat 80 i 90). Jednym słowem człowiek – legenda muzyki alternatywnej. Ostatnio ta legenda ponownie przemówiła… Wkładając nową solową płytę (a w zasadzie jedną z dwóch płyt, bo jest to album dwupłytowy) Franka zatytułowaną „Fast Man, Rider Man” do odtwarzacza miałem nadzieję, że muzyka na niej zawarta będzie utrzymana w stylu jego macierzystej formacji. Chciałem usłyszeć znowu te „niepokorne” melodie zanurzone w gitarowym zgiełku i opatrzone firmowym dla Blacka „darciem buzi”. I muszę powiedzieć, że gdyby brać…

Read More
Magazyn 

2 Tm 2,3 – ,,888”

Długo czekali fani 2Tm 2,3 na kolejną, szósta już płytę zespołu. W końcu jednak doczekali się i tak oto światło dzienne ujrzał zapowiadany od kilku miesięcy krążek ,,888”. Dość powiedzieć, że nagranie go zajęło muzykom blisko 15 miesięcy, ale niektóre utwory można było usłyszeć już podczas ostatnich koncertów Tymoteusza m.in. we Wrocławiu. Jednak to koncert, a płyta to płyta. No właśnie, a ta trochę odbiega od tego, do czego przyzwyczaił nas Tymoteusz. Począwszy od otwierającego album ,,Biada, biada”, który jest nawet nieszybki, ale po prostu punkowy. Potężne ,,Biada, biada, Babilon…

Read More
Magazyn 

The Strokes – „First Impressions of Earth”

Trzeci album sprawców nowej rockowej rewolucji nie jest nowością nawet na polskim rynku muzycznym, ukazał się bowiem już na początku roku. Nie mieliśmy jednak jeszcze przyjemności (okazji?) zaprezentować go na naszych łamach. Lepiej późno niż wcale. Przyznam szczerze, że, o ile z czasem przekonałam się do nowej rockowej rewolucji, do The Strokes, od których, jak wspomniałam, wszystko się zaczęło, ciągle odnosiłam się sceptycznie. Radiowe relacje przy okazji dwóch pierwszych płyt („Is This It?” oraz „Room On Fire”) powstrzymywały mnie przed sięgnięciem po muzykę kwintetu. Zasłyszane fragmenty „First Impressions of Earth”…

Read More
Magazyn 

Red Hot Chili Peppers – „Stadium Arcadium”

Red Hot Chili Peppers powracają z nową płytą. Nie wiem, jak tym razem tłumaczą długą przerwę między kolejnymi albumami („By the Way” ukazało się w 2002 roku). Pewnym natomiast jest, że nie próżnowali przez ostatnie cztery lata. „Stadium Arcadium” to album dwupłytowy. Trudno wśród 28 utworów znaleźć „wypełniacze”. Słowem, jest z czego wybierać. Powoli utrwala się opinia o „Stadium Arcadium” jako najbardziej gitarowym z albumów Red Hotów. Teza ta ma pełne prawa do rozpowszechnienia. John Frusciante nigdy nie eksploatował do tego stopnia swojego instrumentu. Ostatnie dwie płyty oraz solowe dokonania…

Read More
Magazyn 

Slayer – Christ illusion

Po przeszło 5 – letniej przerwie od czasu wydania „God hate us all” panowie ze Slayera oddali w nasze ręce swój kolejny studyjny album. Sięgnąłem po niego z pewną dozą niepewności, gdyż na poprzednim krążku zmienili nieco kurs w jakim podążali dotychczas. „Christ illusion” miał z założenia okazać się powrotem do korzeni – jak lubią deklarować się muzycy po kilkuletnich przerwach. Na pierwszy rzut oka wydaje się to wielce prawdopodobne, gdyż album został nagrany w pierwotnym składzie czyli : Tom Araya, Kerry King, Jeff Hanneman i Dave Lombardo. Ponadto autorem…

Read More
Magazyn 

Fisz i Emade o „Piątku 13”

O tym, że piątek trzynastego października nie będzie tego roku pechowy, wiedziałam od początku lipca. Wtedy to, podczas Open’er Festival, Fisz zapowiedział ze sceny premierę płyty duetu Waglewskich. Rzeczywiście, braciom udało się odczarować feralny dzień. Na początku- mocne uderzenie w postaci „Bla bla bla numer dwa”. To sequel jednego z pierwszych przebojów Fisza. Mocny, wyrazisty rytm wciąga i zachęca do dalszego eksploracji płyty.Dużo mówi się o oszczędności aranżacji na „Piątku 13”. Emade (drugi z braci, odpowiedzialny za warstwę instrumentalną) zatroszczył się o wyjątkowo ascetyczne podkłady. Nie znajdziemy na nowej płycie…

Read More