Magazyn 

Smakosz: Petra-Gyros we Wrocławiu rządzi!

Jaki jest gyros, każdy widzi. Długo wzbraniałem się przed tego typu jedzeniem. Zawsze kusił mnie zapach, ale miałem wrażenie, że ewentualna konsumpcja tego tworu skończy się dużym bólem brzucha i że generalnie to nie dla mnie. Jakiś czas temu się skusiłem no i już poszło. Zakochałem się w tym żarciu. Był moment, że gyros jadłem 2, 3 razy w tygodniu. Dziś walcząc z tym nałogiem chłonę to danie maksymalnie raz na 7 dni. Tak naprawdę nie do końca wiem, co mnie tak w gyrosie urzekło. Czy to sos? Czy może…

Read More
Magazyn 

Smakosz: Korespondencja z pociągu

Trochę nas tu nie było. Ale to dlatego, że smakowaliśmy tu i ówdzie. Zaczynamy na dobre sezon wakacyjny. W związku z tym spodziewajcie się teraz wrzutek z różnych miejsc kraju nad Wisłą i świata. Ostatnio mieliśmy okazję jechać pociągiem przez pół Polski. Jak pewnie wiecie, PKP to osobliwy twór. Potrafi na trasie kilkuset kilometrów nie podstawić żadnego wagonu barowego. O Warsie nie wspominając. Dlatego, gdy zjedliśmy już wszystkie kanapki, chrupki i sami nie wiemy, co jeszcze, wpadliśmy na pomysł zamówienia pizzy do pociągu. Niby nic wielkiego, ale mieliśmy sporo obaw….

Read More
Magazyn 

Smakosz: Tivoli w Legnicy i ekstra pierogi

W ostatni weekend Smakosz udał się z Małżonką w teren. Padło na Legnicę. Miasto odkryliśmy już jakiś czas temu. Bliska lokalizacja od Wrocławia i dobry dojazd zarówno autostradą jak i pociągiem powoduje, że stosunkowo często tam gościmy. Do knajpy, o której dziś mowa trafiliśmy przypadkiem. I to już za pierwszym razem. Bodajże za namową taksówkarza, który z dworca PKP przywiózł nas do centrum Legnicy. Tivoli to… swojska, domowa kuchnia. Ale także niebanalny wystrój. O nim dziś nie wspomnimy, bo musicie sami sprawdzić. Jak się domyślacie, na ruszt wrzuciliśmy pierogi ruskie…

Read More
Magazyn 

Smakosz: Stary Młyn w Świdnicy

Czyli, gdzie zabrać Małżonkę na romantyczny i smaczny obiad za Wrocław. Pisaliśmy już o Kudowie, smakowaliśmy w Legnicy i Görlitz. Dziś pora na Świdnicę. Miasto wszystkim Dolnoślązakom dobrze znane. Całkiem nieźle skomunikowane z Wrocławiem i chyba ciągle jeszcze czekające na swoje 5 minut. Te jednak nastąpi, a to tylko kwestia czasu. Widać, że władze dwoją się i troją, by do miasta przyjeżdżało coraz więcej turystów. My Świdnicę odwiedziliśmy jeszcze latem tego roku. Cudowna pogoda, w którąś niedzielę była impulsem do tego, by wybrać się gdzieś niedaleko za Wrocław. Nasi przyjaciele…

Read More