Kino / Teatr Magazyn Recenzja 

“Maria, królowa Szkotów” – recenzja na nie

Nie sposób analizować ten film nie odnosząc się do tekstu Olka. Zrobię to jednym zdaniem: zgadzam się w pełni, że Margot Robbie rządzi na ekranie. Powiem więcej – dużo bardziej podoba mi się jej portret Elżbiety Tudor, od tego który przedstawiała Cate Blanchett (choć nie odbieram klasy jej rolom, szczególnie tej z pierwszego filmu). W filmach Shekhara Kapura, Elżbieta była pokazywana jako kobieta strasznie silna, jakby pozbawiona słabości jaką w jej czasach była jej płeć. W obrazie Josie Rourke jest inaczej – Elżbieta jest dużo bardziej ludzka, bo pokazywane są…

Read More
Kino / Teatr Magazyn Recenzja 

„Maria, królowa Szkotów” – recenzja na tak

Maria, królowa Szkotów zaczyna się w zasadzie od końca historii – widzimy, że królowa Szkocji zaraz skończy pobyt na tym łez padole, bo kat już szykuje się, by pozbawić ją głowy. I choć obawiałem się dosyć sztampowego kina kostiumowego, to film szybko okazuje się czymś nieco innym. W scenariuszu Beau Willimona (Idy Marcowe) historia o dworskich intrygach dostaje współczesnego twistu, który próbuje wywrócić do góry nogami płciowe normy.

Read More
Kino / Teatr Magazyn 

Nasze oscarowe życzenia

Najlepszy film – Tamte dni, tamte noce Od kiedy obejrzałem ten film po raz pierwszy podczas American Film Festival, wiedziałem, że żaden nie zmieni go na pierwszym miejscu mojej listy. Luca Guadagnino, z pomocą wspaniałego scenariusza Jamesa Ivory’ego (który poprawia książkę!) i genialnego aktorstwa Chalamet, Hammera i Stuhlbarga, stworzył hybrydę niesamowitą: wakacyjne, odpoczynkowe kino z ambicjami, idealny miks jego europejskiej wrażliwości z amerykańskim stylem pokazywania emocji, gejowski romans z wątkiem, który trzeba nazwać ryzykownym. Gdyby nie sprawność reżysera i jego idealnie dobra obsada, być może ta historia byłaby niestrawna. Jest…

Read More
Kino / Teatr Magazyn Recenzja 

Biograficzny potrójny axel – recenzja filmu „Jestem najlepsza. Ja, Tonya”

Powiało świeżością! Dramat biograficzny, na dodatek sportowy, z dużą dozą humoru zamiast patetycznie powiewającej na wietrze flagi amerykańskiej. Komu jak komu, ale Tonyi Harding nie sposób było wystawić pomnika przeciętnego i bez polotu. Łyżwiarka-skandalistka była i nadal pozostaje personą charakterną, co duetowi Craig Gillespie (reżyser) i Steven Rogers (scenarzysta) ze smakiem i lekkością udało się ukazać na ekranie. Jednocześnie „I, Tonya”, tam gdzie to niezbędne, uderza w tony poważniejsze, które okazują się niezwykle emocjonalne, a nawet potęgujące napięcie. Dzięki odpowiedniemu wyważeniu tego, co atmosferę zagęszcza i rozluźnia, powstała produkcja bezpretensjonalna…

Read More