Mój rower

Warto było czekać te 24 lata życia, żeby doczekać się takiego roku w polskiej kinematografii. „Róża” Wojciecha Smarzowskiego, „Obława” Marcina Krzyształowicza, „Pokłosie” Władysława Pasikowskiego i „Jesteś Bogiem” Leszka Dawida – każdy z tych filmów spokojnie mógłby walczyć o Oskara za najlepszy film roku, gdyby został wyprodukowany w USA. W tym tygodniu do tego niezwykle mocnego grona dołącza „Mój rower” Piotra Trzaskalskiego. Oczywiście porównywanie tych wszystkich filmów z „Moim rowerem” jest szalenie trudne. W filmie Piotra Trzaskalskiego nie mamy bowiem do czynienia z trudną historią naszego kraju, dramatem polskiego narodu. U…

Read More