FILM Magazyn Netflix Recenzja Seriale 

“Kalifat”: Fanatyzm skleja powieki

Mimika jest rodzajem odrębnego środka komunikacji. Napięcie poszczególnych mięśni na twarzy zazwyczaj u każdego znaczy to samo. Kiedy oglądam filmy najczęściej łączę człowieka z jego ciałem, traktuję jako całość. Co zrobić kiedy kino opiera się na portretowych ujęciach, a bohaterowie w połowie scen noszą hidżab? Wtedy odkryłam, że oczy mają swój własny język.  Ostatnio algorytm Netflixa podsunął mi serial Kalifat. Jego krótki opis sugerował zupełnie inną rzeczywistość, z jaką spotkałam się po bliższym zapoznaniu. Mogę powiedzieć, że to zdawkowe niedopracowanie w pewnym sensie zrozumiałam.  Serial składa się z ośmiu odcinków,…

Read More
FILM Magazyn Recenzja 

„Dick Laurent nie żyje”, czyli coś o „Zagubionej autostradzie”

Nie mogę nazwać się znawczynią twórczości Davida Lyncha, choć od obejrzenia Zagubionej autostrady jestem jego fanką. O tym wszechstronnym artyście usłyszałam kiedyś od znajomych, którzy wrócili z jego wystawy Silence and Dynamism w Toruniu. Powiedzieli mi, że muzyka towarzysząca malunkom, aranżacje pomieszczeń, klimat pełen emocji bardzo ich wzruszył. Jedna dziewczyna z tej grupy leżała na podłodze cała we łzach, słuchając genialnych kompozycji, napawając się jego twórczością. Po tym wydarzeniu połowa mojego środowiska zaczęła oddychać Lynchem, a ja w końcu musiałam wyrobić sobie swoje zdanie. Swoją przygodę z tą postacią zaczęłam…

Read More
Magazyn Netflix Recenzja Seriale 

Papierowe domy i żelazne nerwy, czyli coś o czwartym sezonie „Domu z papieru”

Ludzi poruszają dziwne, nietypowe, a nawet nieoczywiste wydarzenia. Często sięgamy po te solidne wrażenia, nawet gdy czasami nie dotyczą nas bezpośrednio. Społeczny paraliż jest czymś kuriozalnie pożądanym. Lubimy, gdy wprowadzane są stany wyjątkowe.  Morderstwa, kradzieże czy osiedlowe rabunki wyzwalają potężne emocje w najczystszej postaci. Mieszają adrenalinę ze strachem. Choć głęboko czujemy, że nie jest to coś, co do końca z nami rezonuje, to pociąga nas z niewiadomych względów. Od czterech sezonów przekonuję się, że emocjonalna rozróba serwowana przez twórcę Domu z papieru, Álexa Pinę jest moim guilty pleasure. Od 2017…

Read More
Magazyn Netflix Recenzja Seriale 

Suknia ślubna zapięta na ostatni guzik, czyli coś o „Unorthodox”

Nowy Jork jest powszechnie znany jako miasto wolności. Williamsburg w dzielnicy Brooklynu przyciąga rzesze artystów, poszukiwaczy wrażeń, podążających za trendami i tych stroniących od mainstreamowych rozrywek. To miejsce nigdy nie śpi, tętni życiem o każdej porze. Ludzie niczym lawa wulkaniczna pokrywają całą jego przestrzeń. Williamsburg wydaje się być idealnym organizmem, utopijną wizją rzeczywistości, która de facto istnieje. Każdy narząd ma jednak pewne ubytki.  Unorthodox, czyli jeden z kolejnych Netflixowych miniseriali, wykorzystuje dwie światowe płaszczyzny niezależności. Fabuła rozgrywa się naprzemiennie w dzielnicy Williamsburga i Berlinie. Co może okazać się zaskoczeniem, aktorzy…

Read More
FILM Magazyn Netflix Recenzja Seriale 

Być i mieć, czyli coś o „Własnymi rękoma: Historia Madam C. J. Walker”

Na świecie jest mnóstwo mówców motywacyjnych. Nie jestem pewna, czy policzenie ich miałoby sens, ponieważ w każdej sekundzie ktoś osiąga swój mały sukces, stając się (bądź nie) właśnie kimś takim. Człowiek w chwili triumfu uposaża się w nieograniczoną liczbę porad, recept na swoje i cudze nieszczęścia. Droga na szczyt prawie nigdy nie prowadzi przez drogi ekspresowe. Taka podróż przypomina wędrówkę po stromych ścieżkach górskich z przystankami na wino i taniec, czasami na opatrzenie zdartego kolana i łzy, lecz to nie sukces przychodzi do nas, to my idziemy po niego. Własnymi…

Read More
FILM Magazyn Recenzja 

200 LAT (NIE) MINĘŁO – RECENZJA FILMU “MAŁE KOBIETKI”

Co myślę, gdy na ekranie widzę ekranizację XIX-wiecznej powieści, a problemy bohaterek rezonują z moimi? Zastanawiam się, jak bardzo złe i dobre jednocześnie jest główkowanie nad pytaniem dlaczego?. Błądzę gdzieś pomiędzy kręconymi włosami głównej postaci, zostawiając tam słowa, które przy końcu filmu postaram się złożyć w coś sensownego. Czy świat stanął w miejscu, a może ja jestem dziwaczką, że w klasycznej powieści odnajduję współczesne tony. Minęły przecież dwa wieki. Na ekranach polskich kin ostatniego dnia stycznia pojawiły się Małe kobietki w reżyserii Grety Gerwig. Jest to oczywiście ekranizacja powieści Louisy…

Read More
FILM Magazyn Recenzja 

WSZYSTKIE DRZWI SĄ ZAMKNIĘTE – RECENZJA WSZYSTKIEGO DLA MOJEJ MATKI

Trasa stołówka-łóżko to długi proces pełen brzęczących dźwięków wysyłanych przez dozorcę otwierającego drzwi.  Droga korytarz-schody to co najmniej jedna głośna wibracja nadawana w powietrze. O otwarcie wrót trzeba pytać, prosić, a nawet na nie zasłużyć. Każda z nich wie, że zakład poprawczy to tymczasowy wycinek z życia. Bramka się w końcu otworzy, a dziewczyny będą mogły wyjść do świata, którego tak bardzo nienawidzą. Ola, czyli główna bohaterka Wszystkiego dla mojej matki, grana przez Zofię Domalik praktycznie cały czas milczy. Epicentrum emocjonalnego potoku mieści się w jej oczach. Młoda dziewczyna bezustannie…

Read More
FILM Magazyn Recenzja 

Zamilkłam, czyli recenzja Żelaznego mostu

Kiedy wyszłam z tego filmu, byłam w strzępkach. Czułam się poszatkowana do tego stopnia, że śmiało mogę powiedzieć, że był ze mnie nie najgorszy materiał na patchwork.   Żelazny most jest pierwszym pełnometrażowym filmem Moniki Jordan-Młodzianowskiej. Reżyserka debiutowała już wcześniej krótkometrażową produkcją fabularną Wielkanoc powstałą w ramach programu 30 minut. Na swoim koncie ma kilka etiud fabularnych i dokumentalnych. Jej największe dzieło przedstawia trudną relację trojga ludzi podzielonych między wnętrze ziemi i jej skorupę. Opowiada o tragedii, ciężkich decyzjach, skomplikowanych związkach, kompromisie i bezkompromisowości.   Śląsk – właśnie tutaj przenosi nas reżyserka. Przedstawia trójkę bohaterów, których łączy przyjaźń…

Read More
FILM Magazyn Recenzja 

Grand Budapest Hotel, czyli o ekranowej matrioszce, którą rozbieram

Zaprosił mnie do wnętrz nietypowych, pastelowych, domowo niedomowych. Zaprosił mnie i weszłam przez wielkie drzwi w kolorze bananowym. Niespodziewanie zostałam oblana małością wobec wielkich przestrzeni, migocących żyrandoli, wysokich sufitów i pozłacanych schodów. Każdy materiał spadł na moje barki niczym woda z potężnego wodospadu, zgniatając mnie jak puszkę w reklamach. Oddech zamilkł na chwilę. Nie wiem, ile trwał mój zachwyt, to dziwne uczucie przytłoczenia pięknem. Nie wiedziałam, czy znajduję się we właściwym miejscu. Zastanawiałam się nad tym co najmniej tak, jakbym miała spędzić tam całe życie. Nie rozumiałam siebie w tym momencie, mimo to postanowiłam zostać w Grand Budapeszcie.  Komedia, kryminał, komedia kryminalna, kino akcji splecione z wątkami satyry…

Read More