Kategoria: Felieton
-
Z „Pride” przegrywam tak samo jak z „Call me by your name” – wyznanie ryczącego na filmach naczelnego
•
W ramach świetnego cyklu Kinooptymizm, w Kinie Nowe Horyzonty można było obejrzeć Pride lub po polsku Dumnych i wściekłych – jeden z najlepszych, a dla mnie na pewno najważniejszych filmów LGBT+ w historii. W dobie tzw. kampanii wyborczej w Polsce, politycy partii rządzącej prześcigali się w nazywaniu członków społeczności LGBT+…
-
Barwny obraz polskiej animacji najnowszej – omówienie pakietu „Akcja Animacja”
•
Całkiem niedawno w moich rękach znalazł się dwupłytowy pakiet “Akcja Animacja: filmy najnowsze” z wybranymi polskimi filmami tego gatunku, datowanych na lata 1994 do 2008. Tradycja animacji w naszym kraju sięga lat 60, w których nowa forma krótkich obrazów pozwalała twórcom na więcej wolności w przekazie i środkach wyrazu. Warto…
-
Głośno świętujemy Miesiąc Dumy, nasłuchując niemego kina!
•
Środowisko artystyczne zawsze wydawało się oazą pewnej otwartości międzyludzkiej, chociaż jak każde inne mocno ucierpiało w pierwszej połowie XX wieku. Mówiąc o Queer Cinema, mamy zazwyczaj na myśli kino, które powstało na przełomie lat 80-tych i 90-tych i trwa do dzisiaj, coraz mocniej wchodząc w symbiozę z kinem popularnym. Ogromne…
-
Psi reżyser Patryk Vega
•
Wielu pamięta jeszcze serial „Pitbull”. Nie należy to do odważnych stwierdzeń, na ogół słyszy się teksty z serialu, czy to o ogórku, śrubie czy naklejkach. Jeszcze bardziej jest to widoczne jeśli zauważymy jaką popularnością cieszą się inne, nowsze produkcje reżysera serialu. „Pitbull. Niebezpieczne Kobiety” był jednym z najczęściej oglądanych filmów…
-
Idź, patrz i milcz – omówienie filmu “Na los szczęścia, Baltazarze!” Roberta Bressona
•
Zdiagnozowanie źródła obecności zła w życiu pozostaje trudne do ustalenia. Nie można bowiem w pełni zdefiniować, czy jest ono pierwotnie wpisane w naturę ludzką, czy ma charakter transcendentny. Faktem jest, że nieustannie koegzystuje ono obok człowieka, ale znalezienie jego podłoża nie oznacza definitywnego pozbycia się go. Artyści, w tym twórcy…
-
Czy sztukę masową naprawdę można nazywać „sztuką”?
•
Sztukę popularną tworzą wszystkie dobra powszechnie dostępne i konsumowane przez masy, szerokie rzesze ludzi. Innymi słowy można ją określić jako sztukę zorientowaną egalitarnie, dostępną dla wszystkich, otwartą i uniwersalną. Odwołuje się ona do wspólnych, powszechnie znanych i zrozumiałych kodów, nie posiada ograniczeń rzeczowych (niska cena uczestnictwa, dogodny sposób udostępniania, łatwość…
-
Czy lata 00. były szkodliwe? – o sitcomie „Victoria znaczy zwycięstwo”
•
Lata 00. trudno jest jednoznacznie zdefiniować. W tym czasie globalizacja postąpiła znacząco naprzód prowadząc do pojawienia się mnóstwa różnorodnych rozwiązań w zakresie popkultury; od mody, poprzez film, do muzyki. Początek XXI. wieku uznaje się za jeden z najbardziej obfitych w kicz, ale jednocześnie fascynujących okresów. Sławą cieszyły się wtedy takie…
-
Nowy oblicze kina – Neil Breen od podszewki
•
Na łamach Kalejdoskopu pojawił się felieton o kinie kiczu, w którym starałem się przybliżyć fenomen filmów tak złych, że z czasem stają się produkcjami kultowymi. Większość ludzi zaznajomionych z kinem, a zwłaszcza z kinem kiczu, rozpoznaje Wiseau (The Room) lub Nguyen (Ptakodemia) jako czołowe nazwiska w kategorii kina tandety. Jednak…