Magazyn 

Raport ze świata: Na wschodzie bez zmian

„Projekt unijny” – to brzmi dumnie. A poza tym od dawna udaję, że pielęgnuję w sobie poczucie wolności, czemu więc nie rzucić wszystkiego z dnia na dzień i nie pojechać na tydzień na Bałkany? Właściwie, czemu nie? Przecież to piękna część świata, o której tak mało wiem(y?). Więc rzuciłam. No i się dowiedziałam. W kilku słowach? Moje doświadczenia oscylują gdzieś między udziałem w programie „Europa da się lubić”, a filmem dokumentalnym „Borat”. Zgubiły mnie doświadczenia z wcześniejszych podróży na prawą stronę mapy i przekonanie, że życie lubi zaskakiwać, a to,…

Read More
Magazyn 

Raport ze świata: Smak kontrastu

Zdarza się, że doświadczamy zakrzywienia czasoprzestrzeni. Jesteśmy gdzieś kilka dni, może tydzień, a czujemy, jakby to był przynajmniej miesiąc. Dokładnie tak wyglądał mój stosunek do Moskwy po kilku dniach. Było już o niebezpieczeństwie, teraz czas na inne aspekty mojej podróży. Do pisania tego tekstu zabierałem się dość długo. Choć Moskwa przepełniona jest historią, to przecież nie sposób spamiętać wszystkie aluzje, sytuacje i opisać je ot tak, z głowy. Uporządkowałem fakty i wynika z nich (pozwólcie, że posłużę się cytatami), że: – Rosja od zawsze była potęgą – Napoleon był wielkim…

Read More
Magazyn 

Raport ze świata: Co się zdarzyło w Moskwie?

Kolejną z moich podróży okazał się wypad do Rosji. Centralnym punktem wyprawy był kilkudniowy pobyt w Moskwie. Nie byłem pewien, czego się spodziewać, ale to, co spotkało mnie w stolicy Rosji przeszło najśmielsze oczekiwania. Przygotowania do podróży do Rosji rozpoczęły się dość wcześnie. Dwa miesiące wcześniej trzeba było postarać się o wizę. Na szczęście załatwiło ja za mnie biuro turystyczne. Przy składaniu dokumentów otrzymałem spory plik kartek z informacjami, czego w Rosji pod żadnym pozorem robić nie wolno. Pić alkoholu w miejscu publicznym, załatwiać się na ulicy, chodzić po mieście…

Read More
Magazyn 

Raport ze świata: Estonia

W trakcie swoich podróży trafiłem do wielu pięknych i ciekawych miejsc. Tym razem czas na przedstawienie Estonii, kraju o którym wciąż mało wiemy, a szkoda. Zwłaszcza na wakacje jest to miejsce na super wycieczkę. Pomysł na wycieczkę do Estonii pojawił się znienacka. Jedna z moich koleżanek jest Estonką i któregoś dnia pojawiła się na zajęciach z całym gotowym planem wycieczki. Nie było to zbyt wielkie przedsięwzięcie logistyczne, ponieważ Estonia leży blisko Finlandii. To zaledwie trzy i pół godziny promem z Helsinek. Zgodnie stwierdziliśmy, że pomysł takiej wyprawy jest świetny, zwłaszcza,…

Read More
Magazyn 

Raport ze świata: Sztokholm, czyli podróż za 6 euro

Stolica Szwecji od dawna zaliczana jest do grona najpiękniejszych miast Starego Kontynentu. Miasto urzeka swoim urokiem i specyficznym klimatem. Dlatego postanowiłem się tam wybrać i zobaczyć, jak bardzo Sztokholm różni się od innych europejskich miast. Zapraszam do lektury! Z południowej części Finlandii do stolicy Szwecji można dostać się bardzo szybko. Z Turku można dopłynąć promem w kilka godzin, natomiast z Helsinek trwa to nieco dłużej, ale i tak nie jest to nazbyt długo. Ani drogo. Dlatego któregoś dnia, gdy padło wśród znajomych hasło „A może Sztokholm?” nie wahałem się długo….

Read More
Magazyn 

Raport ze świata: Turku – miasto w cieniu katedry i polskich robotników

Kolejnym etapem mojej podróży po Finlandii okazało się nadmorskie miasto Turku, które stanowi obiekt żartów większości Finów. Miasto, które dla wielu Polaków jest pracowniczym rajem, a dla osób nie mówiących po szwedzku może okazać się prawdziwym utrapieniem. Po raz pierwszy w Turku pojawiłem się prawie dwa lata temu. Miasto wydawało mi się interesującym miejscem wycieczki – najstarsze miasto w Finlandii, piękna katedra, zamek, doskonała baza wypadowa do Sztokholmu, a przede wszystkim bliskość wyspy Naantali, gdzie znajduje się Muumimaailma, czyli autentyczna Dolina Muminków. Wszystko brzmiało pięknie na papierze. Starych zabudowań nie…

Read More
Magazyn 

Raport ze świata: Mieszkać jak Suomalainen

Soumalainen, czyli po prostu Fin. Gdy po raz pierwszy wszedłem do swojego nowego mieszkania, poczułem się jak prawdziwy fiński student. I do tej pory nie jestem pewien, czy było to pozytywne uczucie. Przeczytajcie i oceńcie sami. Biel. Jej przeraźliwa wszechobecność była wszędzie. Białe drzwi, białe ściany, białe meble i nawet biała (przynajmniej w założeniu) podłoga. No i biały balkon. W całym mieszkaniu chlubnie wyróżniał się jedynie srebrny zlewozmywak. Moje pierwsze skojarzenie wiązało się ze sterylnym gabinetem lekarskim, jednak później przypomniałem sobie, że o wiele bardziej białe są zwykle pobielane wapnem…

Read More
Magazyn 

Raport ze świata: Tampere, czyli jak w Dziwnowie

Po godzinach spędzonych w ciasnych samolotowych fotelach, poszukiwaniach właściwej drogi w Helsinkach i przebijaniu się z wielkimi tobołami na dworcu w stolicy Finlandii, wreszcie wysiedliśmy na dworcu w Tampere. To był główny cel podróży. Już od samego początku okazało się, że nie będzie to najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Po pierwsze, osoba mająca się mną zająć, która zawsze skrywa się pod tajemniczym mianem tutora lub tutorki, okazała się być w tym czasie na wymianie w gdzieś tam bardzo daleko, że lepiej nie pytaj. Po drugie, osoba, która miała ją zastąpić,…

Read More
Magazyn 

Raport ze świata: Helsinki, miasto żółwi

Za pierwszym razem trafiłem do Helsinek już na samym początku podróży, kiedy samolotem z Rygi przylecieliśmy do stolicy Finlandii. Jadąc autobusem z lotniska uporczywie miąłem kartkę z gęsto zapisanymi instrukcjami: w jaki tramwaj trzeba wsiąść, gdzie jest przystanek, gdzie wysiąść itd. Zastanawiałem się, jak daleko jest do hostelu, gdzie wynająłem pokój i gdzie jest dworzec, skąd następnego dnia miałem jechać do docelowego punktu wycieczki. Aleksanterinkatu. Gdzie to, do licha, jest? A może Alexanderinkatu? Czy w ogóle jest jakaś różnica? Był poniedziałkowy wieczór, słońce grzało jeszcze mocno, ale już nie upalnie….

Read More
Magazyn 

Raport ze świata: Porty powietrzne

Idź prosto, skręć w prawo, za strzałką proszę, niech pan uważa, tam jest przecież napisane, za strzałką. Nie, dalej, jeszcze dalej, tam na prawo. A, jeszcze zamknięte? To proponujemy kawę. „Flying bistro” czy jakoś tak – na pewno państwo znajdziecie. To standardowe odzywki na Okęciu. Choć to małe lotnisko, we wspaniały sposób ilustruje jak pełnym życia miejscem może być port lotniczy. Nie ważne gdzie, bo wszędzie problemy są podobne. Osaka, Kraków, Minnesota, Londyn, Barcelona… Zmienia się tylko natężenie. Ludzie skądś wracają, ludzie dokądś lecą. Ktoś zgubił bagaże, ktoś nie może…

Read More